Chciałem spisać tutaj wszystkie informacje jakie posiadam na ten temat wyeliminowania bezpłodności, bo dużo moich znajomych niestety ma z tym problem. Ja też kiedyś miałem, więc wiem jak frustrujące jest to, kiedy wydaje Ci się, że jesteś zdrowy, młody i silny a wychodzi na to, że “strzelasz pustakami” albo w zasadzie niewiadomo co jest grane, ale efekt jest taki, że po roku od rozpoczęcia starań nadal nie masz dzieci. Myślę, że komuś może to uratować życie, a w zasadzie przyczynić się do jego poczęcia.
Opiszę zatem tutaj moje starania, choć nigdy wcześniej tego nikomu nie komunikowałem.
Przez pół życia jadłem wszystko co popadnie i nie bardzo się tym przejmowałem. Kiedy jednak chciałem mieć dzieci i wraz z moją żoną zaczęliśmy się starać, po pierwszym miesiącu było raczej zdziwienie i “hurra, można sobie poużywać bez zabezpieczeń”. Jak wiadomo do takiego stanu rzeczy może przyczynić się długotrwałe przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych przez kobietę, ale moja żona już dawno odstawiła wszelkie tabletki, bo to tylko siadało jej to na psychikę i zabijało libido. Do tego jeszcze kilka lat przed poważnymi staraniami - pierwsza ciąża była nieudana (pozamaciczna) i trzeba było ją zterminować, aby nie zmarła moja żona. Taki dodatkowy bagaż emocjonalny, żeby nie było za łatwo.
Po pół roku starań człowieka zaczyna ogarniać strach, że nic z tego nie będzie.
Po 7 miesiącach całkowicie zmieniłem dietę - odstawiłem mięso, sery i wszelkie produkty zwierzęce. Zacząłem dietę wegańską. Schudłem 5 kg w miesiąc. Po 8 miesiącach żona zaszła w ciążę. Zbieg okoliczności? Nie wydaje mi się. Połączyłem to z innymi zmianami w moim stylu życia.
Metody naturalne walczenia z bezpłodnością
Są jeszcze inne rzeczy, które oprócz szkodliwej diety mięsnej (dieta to temat na inny wątek) zdecydowanie uniemożliwiają zajście w ciążę i trzeba je wyeliminować, jeśli starasz się mieć potomstwo.
Nasz organizm bowiem nie jest głupi. Nie podejmie się tworzenia nowej istoty ludzkiej, jeśli wie, że jest zatruty i może to spowodować uszkodzenie tego delikatnego procesu.
Poniżej lista:
1. Wyeliminuj mięso
i produkty pochodzenia zwierzęcego. To jak się je produkuje jest tak patologiczne, że nie ma z tego nic dobrego.
2. Eliminacja palenia papierosów.
E-papierosów i plastrów nikotynowych też. To raczej oczywista oczywistość, ale niektórym wydaje się, że e-fajki są mniej szkodliwe. Kastrują równie skutecznie.
3. Eliminacja wszelkich toksyn środowiskowych.
I tu w pierwszej kolejności wchodzi:
a) konieczność filtrowania wody pitnej przez odwróconą osmozę
b) usunięcie jakiejkolwiek żywności w plastikowych opakowaniach
c) eliminacja jakiejkolwiek żywności poddanej obróbce mikrofali
d) wymiana kubków i naczyń na 100% białe porcelanowe.
Tak, barwniki naczyń, z których jesz albo i gorzej - pijesz wrzątek, to przeważnie metale ciężkie. Straszna pułapka. Polecam białą porcelanę polskiej firmy Lubiana.
e) Eliminacja wszelkich szamponów, kosmetyków i innych toksycznych substancji, które wchłaniają się bardzo łatwo przez skórę i potem trują Twój organizm od środka. Czytałeś kiedyś skład swojego szamponu lub żelu pod prysznic? TO PRZECZYTAJ. Zwłaszcza, że wiele substancji zapachowych jest toksycznych i powoduje bezpłodność, o czym w dalszej części tego wpisu.
Tak, możesz się myć czystą wodą i skuteczność będzie prawie identyczna. Używaj mydła tylko do rąk po skorzystaniu z toalety. Większość szamponów, nawet bio, ma kilkadziesiąt substancji w składzie, w tym ropopochodny syf, który niszczy skórę i komórki potowe. Na początku może twoja skóra być trochę bardziej tłusta, ale po kilku dniach się przyzwyczai. Jeśli masz długie włosy i się przetłuszczają - to zastosuj szampon, który ma maksymalnie kilka składników i każdy z nich zlustruj w internecie, czy nie jest toksyczny dla zdrowia.
To bardzo ważne, bo te kosmetyki i chemikalia odkażające są ANTY-BIO, czyli biobójcze i często powodują rozregulowanie hormonów, co uniemożliwia zajście w ciążę lub jej utrzymanie kobietom.
f) Eliminacja wszystkich perfumów, dezodorantów, świec zapachowych i odświeżaczy powietrza do wc.
Przez miliony lat nikt tego nie używał. Twój organizm jest przez nie ogłupiany. Jak Twoje ciało śmierdzi - to znaczy, że pozbywa się toksyn. Zmień dietę, na odpowiednią dla Twojego organizmu - przestaniesz się tak okrutnie pocić i śmierdzieć. Patrz punkt pierwszy.
Wszystkie środki zapachowe, które tak fajnie stosujemy, żeby być bardziej atrakcyjni dla płci przeciwnej mają jeden poważny minus - wpływają na hormony produkowane przez człowieka. Rozregulowane hormony, to brak możliwości zajścia w ciążę lub strzelanie pustakami. Ten punkt jest krytyczny. Chyba w książce metabolical dr Lustiga było sporo informacji na ten temat, ale dawno temu ją czytałem, więc głowy nie dam. Poszukaj w necie “fragrance fertility”, to sam się przekonasz, oto pierwszy z góry link z moich wyników wyszukiwania Fragrance is Impacting your Fertility
g) Ustabilizuj swój rytm dobowy
Czyli chodź grzecznie spać przed 23. Wiem, że potrafisz dłużej zarywać nocki na Netflixie, czy Steamie, ale czasami życia nie oszukasz.
h) Alkohol
Czy można pić? Alkoholicy przeważnie mają więcej dzieci, niż średnia, więc o ile kobieta bezdyskusyjnie powinna odstawić, bo niewiadomo kiedy się uda zaciążyć, to mężczyzna - śmiem twierdzić, że niekoniecznie. Ja nie zrezygnowałem z okazjonalnego pica na czas poczynania dzieci. Wszystkie są zdrowsze ode mnie, niż kiedy ja byłem mały. Ale to sprowadza się do diety, bo:
Dieta matki na czas ciąży ma krytyczny wpływ na całe życie dziecka i powinna być maksymalnie roślinna. Nie całkowicie. Tutaj intuicja kobiety w czasie ciąży do tego, czy ma ochotę zjeść burgera czy nie powinna grać pierwsze skrzypce, ale wszystkie moje dzieci urodziły się zdrowe i naturalnie, bez cesarki, dwójka w domu nie w szpitalu - Apgar 10/10, żadnych szwów w kroczu. Moja żona świadomie celowała w dietę najbliżej do wegańskiej jak tylko to możliwe. Z okazjonalnymi wyjątkami na zachcianki. O tym jak się do tego przygotować, aby to wyszło też mogę coś napisać jak będą chętni, bo do tego są potrzebne odpowiednie ćwiczenia i najlepiej urządzenia, ale nie wychodzę przed szereg. Ważniejsze dla ciebie skoro to czytasz, to na tym etapie zajście w ciążę.
i) Zainwestuj w czyste powietrze.
Najlepiej systemowo na jakiś czas przeprowadź się gdzieś blisko puszczy, gdzie nie ma smogu. A jeśli Cie nie stać - kup oczyszczacz powietrza. Zdziwisz się ile syfu wyjmiesz z filtra już po tygodniu lub dwóch jego pracy.
-
Toksyny opanowane. Co dalej? To raczej już proste: ćwiczenia fizyczne. Tyle, żeby się dobrze spocić przynajmniej co drugi dzień. Jak się pocisz - oczyszczasz swój organizm. Możesz też korzystać z sauny (patrz inny wpis na forum z Brianem Johnsonem, który to testował), tylko w celach stricte rozrodczych trzeba trzymać wtedy zimne okłady na męskich genitaliach, więc to średnia zabawa.
-
Możesz wprowadzić post przerywany, lub po prostu post na wodzie, żeby zregenerować swój organizm. Ja na tej mojej diecie wegańskiej jadłem raz dziennie jak starałem się począć dzieci i dobrze na tym wyszedłem.
A co jeśli to nie pomaga? To trzeba się wspomagać.
Wspomaganie i holistyczne podejście do organizmu
Tutaj co bym zrobił po poście na wodzie lub w jego trakcie to HBOT - hiperbaryczna terapia tlenowa w medycznej komorze hiperbarycznej z 2,5 Atmosfer. Dla pary, minimum 20 zabiegów każdy
Naprotechnologia
Jako najskuteczniejsze wspomaganie polecam kontakt z lekarzem, który zajmuje się naprotechnologią. Znam osobiście ludzi, którzy też nie mogli “zajść w ciążę” przez 2 lata i mieli skierowanie na in vitro, zaświadczenie o niepłodności i skierowanie do kliniki adopcyjnej, po czym z polecenia dostali kontakt do specjalisty (też od znajomych, którzy aż 5 lat się starali i nic im nie wychodziło do czasu zastosowania jego wytycznych!). Specjalista ten przypisał im zioła w formie suplementów, które kosztowały dosłownie 7 złotych i po 3 miesiącach kobieta zaszła w ciążę, a później drugi i trzeci raz.
Nie przypisał tych ziółek w ciemno, tylko wymagał badań przez cały miesiąc dzień po dniu, aby sprawdzić jaka jest gospodarka hormonalna kobiety i w którym dokładnie dniu należy zastosować jaki suplement. Badanie jednorazowe raz na miesiąc jak to ujął jest bowiem bez sensu. Każdego dnia cyklu się to wszystko zmienia i trzeba mieć wykres z całego miesiąca, aby precyzyjnie wprowadzić odpowiedni lek, który wyreguluje w danym dniu dołek hormonalny tak, aby w oknie płodności rzeczywiście wszystko było idealnie.
Nie wiedzieć czemu naprotechnologia jest kojarzona z ultra katolickimi kręgami, ale nie dość, że nie ma to uzasadanienia, to jeszcze jest to coś, co może pomóc wielu osobom. Wspomniany lekarz to dr Gadkowski. Przyjmuje niedaleko Poznania a czasem w Poznaniu.
W każdym razie warto podjąć wszystkie kroki w pierwszej kolejności naturalne - bo może uda Ci się, tak jak mnie. A w drugiej kolejności - kontaktu ze sprawdzonymi specjalistami.
@HowicuredAI dodaj inne sugestie z książek, jak zwiększyć płodność i skutecznie począć potomstwo