Cześć wszystkim,
Chciałem się podzielić z Wami analizą przypadku pacjentki walczącej z trudno gojącą się raną zakażoną gronkowcem (powikłanie po operacji zerwanego ścięgna Achillesa). Poniżej zamieszczam podsumowanie po pierwszych 6 sesjach w komorze hiperbarycznej. Znajdziecie tu sporo przydatnych informacji o fizjologii gojenia, optymalnych ciśnieniach, przerwach w terapii oraz doborze opatrunków. Myślę, że ta wiedza może pomóc wielu z Was w podobnej walce!
Geneza choroby
Pacjentka zwichnęła ścięgno achillesa. Miała operacje w prywatnej klinice (Reha Sport) gdzie doszło do zakażenia gronkowcem. W wyniku tego utworzyła się otwarta rana na podudziu aż do kości. Klientka przeszła kilkumiesięczną terapię antybiotykami i rana częściowo się zagoiła, ale od dwóch lat pozostała bez zmian doprowadzając klientkę do skraju wytrzymałości. Zdecydowała się na skorzystanie z hiperbarii tlenowej pod sugestią nowego lekarza prowadzącego (ortopedy).
Wstępna ocena postępów terapii (1. vs 6. dzień zabiegów)
Tak wygląda rana przed rozpoczęciem terapii i jej stan utrzymujący się od dwóch lat mimo najróżniejszych opatrunków (ze srebra, hydrożelowych itd) :
Tak wygląda rana po 6 dniach terapii hiperbarycznej w 2,5 ATA 120 minut:
Ja osobiście jestem pod wrażeniem, ale… pacjentka nie jest zadowolona. Spodziewała się, że się, że rana się przynajmniej zamknie.
Tymczasem w mojej opinii porównując zdjęcia rany z początku terapii i po 6 sesjach 120 minut wykonanych dzień po dniu, widać wyraźny, pozytywny postęp. Dno rany ładnie się oczyściło, a pojawienie się żywej, czerwonej tkanki (tzw. ziarniny) to świetny znak – sugeruje to, że organizm zaczął skutecznie zwalczać infekcję, a nowe naczynia krwionośne dobrze się odbudowują. Może się wydawać, że obwód rany na razie się nie zmniejsza, ale jest to w pełni naturalny proces. Ubytek musi najpierw “wypełnić się” nową tkanką od dna, zanim skóra zacznie narastać od brzegów.
Co oznacza rozjaśnienie skóry dookoła rany?
Zmiana koloru wokół rany wskazuje na modyfikację środowiska tkankowego, co jest niezbędne do rozpoczęcia właściwego gojenia. Świadczy to o trzech procesach:
-
Ustępowanie hipoksji (niedotlenienia): Zasiniona lub ciemna skóra często świadczy o głębokim niedokrwieniu i nagromadzeniu odtlenowanej krwi. Tlen podany pod wysokim ciśnieniem rozpuszcza się w osoczu i skutecznie omija uszkodzone naczynia włosowate, docierając do obszarów objętych hipoksją. Tkanki odzyskują lepsze utlenowanie, a z nim jaśniejszy, zdrowszy kolor.
-
Redukcja stanu zapalnego i obrzęku: Zaczerwienienie (rumień) wokół rany to klasyczny objaw przewlekłego stanu zapalnego i/lub niedotlenienia. Tlen hiperbaryczny działa silnie przeciwzapalnie, powodując m.in. obkurczenie naczyń krwionośnych (bez zmniejszenia utlenowania), co redukuje obrzęk i wygasza rumień zapalny.
-
Poprawa mikrokrążenia: Odblokowanie odprowadzania wysięku i toksyn z przestrzeni międzykomórkowej pozwala skórze okołoranowej odzyskać właściwą strukturę.
Dlaczego średnica rany jeszcze się nie zmniejsza?
Gojenie przewlekłych ran przebiega kaskadowo, a epitelizacja — czyli naskórkowanie i zrastanie się brzegów rany w stronę jej środka — to ostatni etap tego procesu. Zanim brzegi zaczną się schodzić, organizm musi przebudować “fundament” rany:
-
Faza zapalna: Właśnie dobiega końca, o czym świadczy poprawa koloru wokół rany.
-
Angiogeneza (tworzenie nowych naczyń): Na tym etapie tlen stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu oraz inicjuje budowę nowej sieci kapilar (naczyń włosowatych) na dnie rany.
-
Ziarninowanie: Rana musi zostać najpierw wypełniona od spodu nową, zdrową tkanką (ziarniną). Jeśli dno ubytku jest głębokie, proces “podnoszenia” go do poziomu skóry zajmuje wiele tygodni.
-
Migracja nabłonka: Dopiero gdy dno rany wypełni się ziarniną, a stan zapalny na brzegach całkowicie ustąpi, komórki nabłonka dostają sygnał do migracji i zamykania ubytku — wtedy średnica rany zaczyna maleć.
Parametry komory i czas trwania leczenia
Komora pracująca przy ciśnieniu 2,5 ATA i sesje 120 minut przynoszą najlepsze możliwe rezultaty. Jest to obecnie najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze ustawienie do wsparcia gojenia tego typu ran oraz zwalczania bakterii.
Zwiększanie ciśnienia (np. do 3,2 ATA) nie przyspieszyłoby tego procesu, dlatego pozostanie przy 2,5 ATA jest najlepszym rozwiązaniem. Warto pamiętać, że pierwsze 10 sesji to dopiero faza początkowa. Zgodnie ze standardami, do pełnego odbudowania tkanek w tak zaawansowanych przypadkach jak u opisywanej pacjentki, rekomenduje się wykonanie od 20 do 40 zabiegów.
Jak długie mogą być przerwy między sesjami?
Realnie przerwa nie powinna być dłuższa niż 2 dni. Wynika to z dwóch kluczowych kwestii medycznych:
-
Wydłużone działanie bodźca tlenowego (ok. 48-72 godziny): Terapia hiperbaryczna wyzwala kaskadę reakcji komórkowych, z których najważniejsza to stymulacja makrofagów do uwalniania czynników wzrostu, co buduje nową siatkę naczyń włosowatych. Zjawisko to ma swoją “bezwładność”. Przez około 48 do 72 godzin od ostatniej sesji tkanki w ranie wciąż intensywnie pracują. Po tym czasie proces zwalnia, a tkanki wracają do stanu niedotlenienia. Przerwa dłuższa niż 2-3 dni sprawia, że proces angiogenezy zostaje zahamowany, a nowo powstałe naczynia mogą ulec regresji.
-
Walka z gronkowcem i aktywność leukocytów: Tlen hiperbaryczny działa bakteriobójczo i bakteriostatycznie, “doładowując” leukocyty do skutecznego zabijania bakterii. Gdy odetniemy tkanki od wysokiego ciśnienia tlenu na dłużej niż 48 godzin, obrona immunologiczna spada. Gronkowiec (szczególnie jeśli w dnie ubytku pozostał biofilm) otrzymuje wtedy doskonałe okno czasowe na ponowne namnożenie się, co zniweczy wcześniejsze postępy.
Sugestie wspomagające leczenie (opatrunki i dieta)
W ramach optymalizacji całego procesu leczenia warto wdrożyć następujące kroki:
-
Zmiana środowiska rany: Hydrożele są dobre jak jest sucha rana, ale jak mamy wysięk, to mogą zbyt mocno nawilżać zakażoną ranę. Przy dużym wysięku przyczynia się to do rozmiękczenia (maceracji) brzegów skóry. Na tym etapie warto wypróbować opatrunki pochłaniające nadmiar płynu i zawierające jony srebra. Przykłady to: Aquacel Ag lub Atrauman Ag (na dno rany) oraz Kaltostat (opatrunek alginianowy świetnie radzący sobie z dużym wysiękiem).
-
Ochrona podrażnionej skóry: Zaczerwienienie wokół rany to często wynik reakcji na klej z plastrów oraz drażniącego działania wysięku. Najlepiej zrezygnować z przylepców na rzecz nieprzylepnych opatrunków piankowych (wersje Non-Adhesive, np. Allevyn Non-Adhesive lub Biatain Non-Adhesive), które z łatwością utrzymają się pod opaską. Skórę przed wilgocią można zabezpieczyć barierowym płynem w sprayu (tzw. “sztuczna skóra”, np. Cavilon 3M lub Secura).
-
Częstotliwość zmian opatrunku: W miarę postępów w gojeniu i zmniejszania się ilości wysięku, czas między zmianami opatrunku warto wydłużać do 3-4 dni. Zbyt częste zmienianie opatrunków może mechanicznie uszkadzać delikatną, nowo powstającą tkankę (ziarninę). Opatrunek zdejmujemy i zakładamy nowy od razu, jeśli:
-
Wysięk przecieka na zewnątrz.
-
Opatrunek piankowy jest całkowicie nasiąknięty i ciężki.
-
Pojawia się nagły, bardzo nieprzyjemny zapach.
-
Opatrunek się zsunął i odsłonił ranę.
-
-
Wsparcie od strony diety: Warto rozważyć jedzenie dwóch posiłków dziennie, na przykład w ramach 6-godzinnego okna żywieniowego. Należy bezwzględnie dodać do diety jak najwięcej świeżych owoców bogatych w witaminę C – takich jak świeże pomarańcze, jagody, borówki. Owoce to najlepsze, naturalne multiwitaminy, a zawarta w nich witamina C jest niezbędna do zdrowej odbudowy skóry i syntezy kolagenu.
-
Kontynuacja opieki chirurgicznej: Regularne mechaniczne oczyszczanie rany skalpelem przez lekarza to doskonałe działanie, które idealnie współgra z terapią tlenową.
Rola insuliny w gojeniu (Uwaga na diety Low-Carb i głodówki)
Niektórzy pacjenci wprowadzają rygorystyczne diety eliminacyjne (np. skrajne Low-Carb lub jedzenie raz dziennie), mając nadzieję, że całkowite odcięcie cukru przyspieszy gojenie. Na restrykcyjnej diecie bezwęglowodanowej poziom insuliny jest stale płaski. Komórki rany po prostu nie mają “siły roboczej”, żeby pobrać materiał krążący we krwi.
Sam jestem fanem głodówek jako najskuteczniejszej holistycznej metody leczenia. Trzeba z tym jednak bardzo uważać w przypadku trudno gojących się zainfekowanych otwartych ran. Głodówka oczyści taką ranę, być może usunie zakażenie, ale dla już czystej rany spowolni proces zamknięcia rany.
W świecie diet odchudzających insulina ma fatalny PR, ale z punktu widzenia gojenia ran, to najsilniejszy hormon anaboliczny (budulcowy) w całym organizmie. Działa ona jak biologiczny “wózek widłowy”. Kiedy spożywamy białko, trafia ono do krwi, ale żeby aminokwasy mogły wejść do wnętrza komórek rany i zbudować nową tkankę, organizm potrzebuje fizjologicznego wyrzutu insuliny, który fizycznie “wtłoczy” ten materiał do środka.
Nie chodzi tu absolutnie o prowokowanie niezdrowych, gwałtownych “skoków” poziomu glukozy (np. jedząc słodycze), które niszczą naczynia krwionośne, ale o rozsądne stymulowanie wyrzutów insuliny przynajmniej 2 razy dziennie. Najlepszym sposobem na dostarczenie organizmowi zdrowych węglowodanów są multiwitaminy w formie świeżych owoców (pomarańcze, jagody, borówki). Wywołają one potrzebną odpowiedź insulinową, a dodatkowo dostarczą potężną dawkę witaminy C, która jest absolutnie niezbędna do syntezy kolagenu.
Czy ja osobiście stosowałbym głodówkę na moją trudno gojącą się ranę?
Blizny, zadrapania i stare zmiany (Autofagia w praktyce)
Tu relacje są entuzjastyczne. Ludzie masowo wrzucają zdjęcia i opisy tego, jak podczas 3-, 5- czy 7-dniowych postów wodnych ich stare blizny (np. pooperacyjne) stają się płytsze, bledną, a problemy skórne (łuszczyca, egzema) całkowicie znikają. Powszechnie przypisuje się to autofagii – organizm, nie mając jedzenia z zewnątrz, “zjada” uszkodzone białka i nadmiar tkanki bliznowatej.
Świeże, głębokie i otwarte rany (Po operacjach lub urazach)
W przypadku otwartych, dużych ran (jak u wspomnianej pacjentki), raporty z forów malują zupełnie inny, dużo bardziej powściągliwy obraz.
-
Zjawisko “zamrożenia rany” (Stalling): To najczęstsza relacja. Użytkownicy z otwartymi ranami lub po ekstrakcjach zębów zauważają, że w trakcie głodówki wodnej rana dosłownie zatrzymuje się w czasie. Przestaje boleć, obrzęk i zaczerwienienie znikają natychmiast (efekt przeciwzapalny postu), ale fizycznie ubytek się nie zamyka. Skóra i ziarnina nie narastają.
-
Wybuch gojenia po zjedzeniu (Refeeding phase): Ci sami ludzie bardzo często raportują, że prawdziwa “magia” zadziałała dopiero, gdy przerwali post i zaczęli jeść (zwłaszcza posiłki wysokobiałkowe i gęste odżywczo). Zauważają, że rana, która “stała w miejscu” przez 5 dni postu, potrafi zamknąć się w ciągu 48 godzin od rozpoczęcia jedzenia.
-
Brak “strupa” / Wysuszenie: Wiele osób zgłasza, że w trakcie postu na świeżych ranach powierzchownych nie tworzy się mocny strup. Rana staje się bardzo “czysta” i sucha, ale brakuje tego lepkiego wysięku i budulca, który zazwyczaj fizycznie zasklepia ranę.
-
Ostrzeżenia społeczności: Jeśli na r/fasting ktoś założy wątek: “Miałem wczoraj wypadek/operację i mam dużą ranę, czy powinienem pościć, żeby przyspieszyć gojenie?”, najbardziej doświadczeni “weterani” postów (tacy, którzy robią po 20-30 dni na wodzie) w 90% przypadków odradzają to. Popularnym hasłem w tych społecznościach jest: “Fasting is for cleaning, feeding is for healing” (Post jest do oczyszczania, jedzenie do leczenia/odbudowy). Zwracają uwagę, że po otwartym urazie organizm potrzebuje budulca, a nie głodowania.
Mam nadzieję, że powyższe kompendium rozwieje wątpliwości wielu osób zmagających się z podobnymi problemami. Trzymam kciuki za wszystkich pacjentów!

